...

matematyka może być prosta

Monografia liczby – jak dzieci uczą się rozumieć liczbę naprawdę.

nauczyciel

Pomagam uczniom zrozumieć matematykę, przełamać trudności i uwierzyć w swoje możliwości.

Zacznijmy naukę razem!

ostatnie wpisy

podobał ci się artykuł?

Podziel się wiedzą.

Udostępnij ten post i zainspiruj innych.

Czy można dziecku „pokazać” liczbę tak, by naprawdę ją poczuło, zrozumiało i zaprzyjaźniło się z nią na długo? Właśnie na tym polega siła monografii liczby – metody pracy znanej dobrze w edukacji wczesnoszkolnej, ale nie zawsze w pełni wykorzystywanej. Monografia to nie jest nudne „wkuwanie cyferek”. To tygodniowa przygoda z jedną liczbą – pełna zabawy, ruchu, odkrywania i codziennego doświadczania matematyki.
Zanim dzieci będą gotowe do wykonywania obliczeń, muszą zrozumieć, czym w ogóle jest liczba. I nie chodzi tu tylko o to, by umiały wskazać „to jest trójka”, „to jest piątka”. Chodzi o głębokie, wewnętrzne przekonanie: wiem, co to znaczy, że czegoś jest pięć, rozumiem, że 3 to mniej niż 5, potrafię znaleźć pięć przedmiotów wokół siebie. Monografia liczby właśnie temu służy: buduje wewnętrzne rozumienie pojęcia liczby przez zabawę, działanie, emocje i doświadczenie.


W klasie lub przedszkolu taka przygoda zaczyna się często od historyjki – liczba „5” idzie na spacer i spotyka różne rzeczy: pięć palców, pięć schodków, pięć kredek. Potem dzieci rysują, liczą, skaczą pięć razy, śpiewają piosenkę o pięciu kaczkach, robią pięć pieczątek na kartce. Codziennie coś innego – ale wszystko kręci się wokół tej jednej liczby. Dzięki temu dziecko nie tylko zapamiętuje cyfrę. Ono rozumie, czym jest liczba pięć – że to ilość, że to porządek, że to coś, co można zobaczyć, powiedzieć, poczuć w ruchu.


Dlaczego to takie ważne? Bo jak pokazują badania – choćby profesora Briana Butterwortha czy Stanislasa Dehaene’a – dzieci już od najmłodszych lat mają w sobie naturalne wyczucie liczby. To tzw. number sense – zmysł liczby. Ale to wyczucie trzeba rozwijać. Jeśli tego nie zrobimy, pojawią się luki, które później skutkują trudnościami w nauce matematyki – zrozumieniem działań, a nawet prostego porównywania liczb.
Co więcej – liczba w mózgu dziecka nie mieszka w jednym miejscu. Gdy dziecko liczy coś palcami, aktywuje się jego płat ciemieniowy. Gdy mówi: „pięć”, pracuje płat skroniowy. Gdy planuje, w jakiej kolejności połączyć kropki – uruchamia się płat czołowy. Dlatego najlepiej uczymy się wtedy, gdy robimy, mówimy, widzimy, dotykamy – i właśnie na tym opiera się dobra monografia liczby.


To nie tylko matematyka. Dziecko, które radośnie tworzy obrazki z pięcioma kotkami albo układa pięć klocków na stoliku, rozwija także mowę, motorykę, orientację przestrzenną, pamięć, uważność, a nawet poczucie własnej sprawczości. Bo przecież samo odkrywa, co można zrobić z „piątką” – i że potrafi!
Nie zapominajmy też, że dzieci uczą się w różnym tempie. Dla jednego dziecka samo zapisanie cyfry 5 będzie dużym sukcesem. Dla innego – wyzwaniem będzie policzenie pięciu elementów bez pomyłki. Dlatego w pracy z monografią liczby tak ważna jest różnorodność i indywidualne podejście. Jedni potrzebują więcej ruchu, inni – więcej rozmowy. Nie ma jednej drogi. Ale jest wspólny cel: prawdziwe rozumienie liczby.


Warto w tym miejscu wymienić typowe, sprawdzone ćwiczenia, które wspierają rozwój pojęcia liczby zgodnie z badaniami psychologicznymi i neurodydaktycznymi. Oto przykładowy zestaw zadań, które rozwijają subitizację, kardynalność, porządkowość i integrację zmysłową:

  • Szybkie oko! – Dziecko zaznacza spośród wielu obrazków tylko te, na których jest dokładnie 5 elementów. To ćwiczenie subitizacji, czyli umiejętności szybkiego rozpoznania ilości bez liczenia.
  • Policz i wpisz – Przeliczanie elementów w różnych zbiorach i wpisywanie liczby. Rozwija rozumienie, że liczba to ilość.
  • Zbiór moich 5 – Twórcze rysowanie pięciu ulubionych rzeczy. Dzięki temu dziecko nadaje liczbie osobisty sens i uczy się stosować ją w praktyce.
  • Odczytaj liczbę – Dopasowywanie cyfr do ilustracji z odpowiednią ilością przedmiotów (np. [5] → pięć jabłek). Wspiera integrację percepcyjno-symboliczną.
  • 5 w ruchu! – Dzieci wykonują 5 podskoków, 5 klaśnięć itp. Dzięki temu liczba jest doświadczana całym ciałem – aktywuje układ ruchowy i wzmacnia pamięć operacyjną.
  • Brakujące liczby w szeregu – Dziecko uzupełnia liczby w ciągach (np. 2, 3, 4, __, 6). Ćwiczy to porządkowość i przygotowuje do pracy na osi liczbowej.

Zajęcia, które zawierają takie elementy, sprzyjają nie tylko rozwojowi matematycznemu, ale także ogólnemu rozwojowi poznawczemu i emocjonalnemu. Dziecko, które uczy się przez działanie, angażuje więcej obszarów mózgu, łatwiej zapamiętuje i czuje się pewniej.
Dobrze przeprowadzona monografia to coś więcej niż tydzień „tematyczny”. To sposób myślenia o edukacji. Podejście, które mówi: daj dziecku czas, przestrzeń i radość uczenia się. W świecie, który często goni za szybkim efektem i „przerabianiem materiału”, monografia liczby przypomina nam, że dobre podstawy biorą się z uważności, zabawy i zaufania do dziecięcego tempa.
Bo jeśli dziecko dobrze zrozumie, czym jest liczba – to poradzi sobie z każdym kolejnym matematycznym wyzwaniem. A przede wszystkim: nie będzie się tej matematyki bać.

Marzena Paradowska

Polecane źródła i inspiracje:

  • Butterworth, B. (1999). The Mathematical Brain. Macmillan.
  • Dehaene, S. (1997). The Number Sense: How the Mind Creates Mathematics. Oxford University Press.
  • Clements, D. H., & Sarama, J. (2009). Learning and Teaching Early Math: The Learning Trajectories Approach. Routledge.
  • Mix, K. S., Huttenlocher, J., & Levine, S. C. (2002). Quantitative development in infancy and early childhood. Oxford University Press.
  • Baroody, A. J., & Lai, M. L. (2022). The development and assessment of early cardinal-number concepts. Journal of Numerical Cognition, 8(1), 1–19.